Google powiadomiło właśnie o wprowadzeniu kolejnej funkcjonalności w swojej wyszukiwarce. Polega ona na geolokalizacji IP użytkownika i wyświetlania wyników ja najbardziej zbliżonych do jego miejsca pobytu. o znaczy, że nie będzie już potrzeby szukania fraz “psi fryzjer wrocław”, jeśli mieszkasz we Wrocławiu to wystarczy wpisać “psi fryzjer” i jako pierwsze pojawia się wyniki z okolicy Wrocławia. Oczywiście wszystko zależy od tego czy zostanie dobrze rozpoznane IP użytkownika. Ale podobno ma być opcja zmiany lokalizacji w razie błędnego rozpoznania. Poza ty wszystkie wyniki mają być opatrzone dodatkowo mapką z Google Maps.
Mówią, że jeden obrazek jest wart tysiąca słów. Dlatego właśnie zamiast niepotrzebnie marnować palce na klepanie kolejnego wpisu pokaże Wam niesamowity film przedstawiający wnętrze jednego ze sławnych Data Center firmy Google. Po prostu musisz to zobaczyć. I pozazdrościć wielkości przedsięwzięcia. Miłego oglądania i nie zapomnijcie później zebrać szczęki z podłogi.
Tags: Data Center, Google, serwerownia
Znacie powiedzenie, że jak czegoś niema w Google to nie istnieje. Właśnie niedawno zdarzył się kolejny przypadek potwierdzający tezę, że Google są darem od Boga. Otóż ostatni jeden z mieszkańców Stanów Zjednoczonych musiał odebrać poród swojej zony. I właśnie nieoceniona pomoc otrzymał od Googla. Znalazł on dzięki wyszukiwarce instrukcję jak przygotować miejsce porodu oraz wytyczne na temat odbierania dziecka. Dzięki tym informacją poród przebiegł gładko i bez problemów. Tak więc jak widać w Googlach można znaleźć nie tylko spam i pornografię
Wielu próbowało, lecz żadnemu się nie udało. No dobra przesadziłem trochę. Nie wielu lecz jeden. Ale nie byle kto. Bo był to Facebook. A co próbował. Ano podjął on nieudane starania o przejęcie serwisu Twiterr. Jednak mimo oferowania udziałów w Facebooku nic z tego nie wyszło. Ale teraz na Twiterra zagiął pazur nie lada gracz. Tym graczem jest firma Google. I w odróżnieniu od Facebooka oferuje ona nie akcje firmy lecz czystą gotówkę. I do tego w gustownych srebrnych walizkach. No dobra, przegiąłem z tymi walizkami. Ale fakt jest faktem. Google próbuje kupić Twiterra i poszerzyć swoje internetowe królestwo.
Po wprowadzeniu w życie prawa antypirackiego w Szwecji nastąpił gwałtowny spadek generowanego ruch iw Internecie. Ruch generowany przez użytkowników sieci spadło aż o 1/3 z 120 Gbps do 80 Gbps. Jak widać szwedzcy użytkownicy przestraszyli się konsekwencji ściągania pirackich filmów, gier i muzyki. Jednak analitycy przewidują, że w najbliższym czasie, gdzieś tak w ciągu tygodnia, ruch powinien wrócić do normy. Spowodowane to będzie nauczeniem się lepszych sposobów maskowania swojej obecności w sieci.
Wszyscy twierdzą, że posiadanie sprzętu firmy Apple oznacza bycie cool. I właśnie w to stwierdzenie uderzył Microsoft w swojej najnowszej reklamie. Przekonuje on, że nie warto płaćić niebotycznych cen za laptopa z 17 calowym monitorem tylko dlatego, że pochodzi on od Apple. Według reklamy mozna o wiele taniej kupić peceta i masię te same funkcje. W reklamowce pada zdanie które spowodowało liczne dyskusje na forach internetowych. Brzmi ono:
I’m just not cool enough to be a Mac person
Czy zgadzacie się z tym zdaniem? Zresztą zobaczcie sami reklamę.
P.s. Tytuł notki to cytat pochodzący z tego świetnego filmu.
Właśnie światło dzienne ujrzał najnowszy CMS. Według jego twórców ma on spore szanse na zrewolucjonizowanie środowiska blogosfery i zastąpić w ciągu 2 lat wordpressa. Nosi on nazwę goolay. Charakteryzuje się tym, że nie wymaga on w ogóle baz danych. Pewnie teraz myślicie, że opiera się ona na plikach tekstowych? Błąd. Jego minimalne wymagania wiążą się z tym, że jedyna potrzebną rzeczą do jego używania jest skrzynka pocztowa. Wszelkie dane przechowywane i zaczytywane są z kont pocztowych. Wpisy są przechowywane w charakterze maili. Według autorów pozwala to bardzo zaoszczędzić na miejscu na hosting oraz ogranicza koszty. Twórcy polecają integrację z pocztą gmail.com, właśnie trwają pracę na integracją CMSa ze skrzynkami portali onet.pl, wp.pl oraz o2.pl.
Na pewno każdy spotkał się już z zabezpieczenie typu CAPTCHA, czy to przy zakładaniu konta pocztowego, czy tez rejestrowania się na jakimś forum bądź rteż podczas komentowania wpisu na blogu. I na pewno każdy z nas miał czasami mniejszy lub większy problem z odczytaniem fikuśnych literek. Czasami zamiast literek trzeba było podać wynik operacji matematycznej lub wybrać z szeregu zdjęć zdjęcie kotka lub jakiegoś inne go zwierza. Z czasem okazało się, że mimo wzrostu trudności odczytu CAPTCHA przez człowieka nie stanowi ona trudności dla automatu. Tak więc przyszłością tego typu zabezpieczeń mają być obrazki 3D. Obrazki maja być renderowane w trzech wymiarach i pokazywane pod różnym kontem. Hmmm. Może to jest właśnie przyszłość. Cóż, zobaczymy.
Moja ulubiona firma czyli Google ogłosiła, że z powodu kryzysu musi przeprowadzić redukcję etatów. Czyli mówiąc po ludzku będzie zwalniać ludzi aby podnieść wyniki finansowe. Na bruk maja polecieć głownie pracownicy działu sprzedaży i marketingu. Podobno ilość pracowników podlegających redukcji wynosi 200 osób (w kuluarach mówią, że może być ich nawet więcej). Na pocieszenie należy tylko dodać, że przynajmniej zwolnieni pracownicy będą mieli fajne miejsce pracy w CV a poza ty niech się cieszą, że nie pracują w IBM. Tam planuję zredukować (jakie ładne słowo) ilość pracowników o 5000.
Co tygryski lubią najbardziej? Brykać, a w drugiej kolejności zastrzyk kofeiny w postaci kubka kawy. I wtedy świat jest różowy i można siedzieć i pracować 24 na dobę. Niestety kawa ma to do siebie, że lubi stygnąć. Dlatego też należy się zaopatrzyć w podgrzewacz do kupka kubka (thx Athemar
), najlepiej z zegarkiem. Na przykład taki jak poniżej. I w dodatku na USB
Kurcze chyba go sobie zamówię.
